Aktualności

Źródła odpowiedzialności cywilnej lekarza

Aktualności

           Ostatnie lata to czas bogatego rozwoju medycyny, co znajduje swoje odzwierciedlenie także w aspekcie prawnym. W dzisiejszych czasach coraz częściej spotyka się w sądach procesy lekarskie, które nie należą do łatwych. Zazwyczaj sprawy o błędy medyczne są złożone i wielowymiarowe, wymagają specjalistycznej wiedzy i precyzyjnych – często wielowymiarowych – opinii biegłych. Pacjenci są coraz bardziej świadomi swoich praw, a postęp medyczny sprawia, że z wielu ciężkich przypadków można wyjść dzięki rehabilitacji i leczeniu, które jest kosztowne. Rozwój wiedzy medycznej, ewolucja w zakresie innowacyjnych sposobów leczenia, powstawanie nowoczesnych urządzeń i sprzętów w zakresie świadczenia usług zdrowotnych, a także pojawianie się coraz większej ilości szpitali spowodowało, że nastąpiła tzw. „depersonalizacja leczenia” polegająca na tym, iż pacjentem zajmuje się szereg wykwalifikowanych osób, co nierzadko powoduje problemy w ustaleniu osoby odpowiedzialnej za powstały błąd medyczny.

         Źródłem odpowiedzialności cywilnej lekarza jest zobowiązanie, które istnieje między podmiotami stosunku zobowiązaniowego, a które zostało niewykonane lub nienależycie wykonane, albo czyn niedozwolony (tzn. działanie niezgodne z prawem, regułami etyki lekarskiej lub zasadami współżycia społecznego, które powoduje szkodę u pacjenta), którego dopuścił się lekarz. Stosunek zobowiązaniowy jest jednym z rodzajów stosunków cywilnoprawnych, w którym jedna ze stron (wierzyciel) może domagać się od drugiej strony (dłużnika) określonego zachowania, czyli świadczenia.

          Aby można było mówić o odpowiedzialności odszkodowawczej, niewątpliwie muszą wystąpić trzy przesłanki, do których zalicza się: zdarzenie, które implikuje naprawienie szkody, powstanie szkody oraz adekwatny związek przyczynowy między zdarzeniem, a szkodą. W procesach lekarskich nie jest konieczne ustalenie związku przyczynowego w sposób całkowicie pewny. Sąd Najwyższy w wielu wyrokach podkreślał, iż w sprawach, w których chodzi o zdrowie i życie ludzkie nie można mówić o absolutnej pewności, lecz co najwyżej o wysokim stopniu prawdopodobieństwa faktu, że szkoda powstała w wyniku określonego zdarzenia. Na potwierdzenie tej tezy warto przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2000 r., sygn. akt V CKN 34/00, w którym to Sąd Najwyższy stwierdził, iż „wykazanie znacznego prawdopodobieństwa między określonymi działaniami szpitala (zaniedbaniami w zakresie aseptyki) a zakażeniem powoda żółtaczką wszczepienną typu B pozwala przyjąć, że powód spełnił obowiązek przeprowadzenia dowodu; nie można bowiem stawiać przed poszkodowanym nierealnego wymogu ścisłego wykazania momentu i drogi przedostania się infekcji do organizmu”.

         W doktrynie prawniczej wyróżnia się dwa rodzaje odpowiedzialności odszkodowawczej, mianowicie odpowiedzialność kontraktową, do której dochodzi podczas niewykonania lub nienależytego wykonania umowy o świadczenie usług medycznych  (art. 471 i n. k.c.) i  odpowiedzialność deliktową, która polega na wyrządzeniu szkody i jest efektem czynu niedozwolonego (art. 415 i n. k.c.).

        Odpowiedzialność kontraktowa powstaje pomiędzy podmiotami stosunku zobowiązaniowego, którymi są dłużnik oraz wierzyciel (lekarz i pacjent). Podstawą odpowiedzialności kontraktowej jest umowa. W polskim systemie prawa prywatnego przedmiotowa umowa jest umową nienazwaną, która przypomina umowę zlecenia. Zgodnie z art. 3531 k.c. „strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego”. Przedmiotem tej umowy jest rodzaj świadczenia medycznego, którego domaga się pacjent. W praktyce oznacza to, że lekarz, który nie wykonał lub błędnie wykonał umowę zawartą ze zleceniodawcą (pacjentem) ponosi odpowiedzialność kontraktową. Przykładową sytuacją, w której dochodzi do powstania odpowiedzialności kontraktowej po stronie lekarza może być wizyta u dentysty, do którego pacjent przychodzi z bólem zęba, czy też czysto profilaktycznie. Już samo pojawienie się chorego z pewną dolegliwością u stomatologa rodzi zawarcie pomiędzy nimi umowy o leczenie zęba. Działanie lekarza dentysty, który przeprowadza zabieg stomatologiczny, zawsze ma charakter umowny, co nie oznacza, iż umowa taka winna być zawarta na piśmie.

          Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, iż lekarz, który dopuszcza się w trakcie wykonywania swoich obowiązków wyrządzenia szkody przez czyn niedozwolony – czyli zakazany przez przepisy prawa – ponosi odpowiedzialność deliktową. Odpowiedzialność deliktową trzeba postrzegać jako hipotetyczny stosunek obligacyjny, który tworzy się na podstawie art. 415 k.c. („kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”). Wzmiankowany art. 415 k.c. stanowi ogólną zasadę odpowiedzialności deliktowej i za główną regułę odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym przyjmuje winę.

          W literaturze prawniczej nierzadko wymienia się sytuacje, w których odpowiedzialność cywilna lekarza będzie wyłącznie deliktowa, zalicza się do nich przykładowo naruszenie dóbr osobistych pacjenta (niezwiązane bezpośrednio z wykonywanym zabiegiem leczniczym; jeżeli są związane, wówczas należy zastosować reżim odpowiedzialności kontraktowej), czy też brak jakiegokolwiek stosunku prawnego pomiędzy pacjentem, a lekarzem, np. wówczas, gdy lekarz świadczy usługi na podstawie umowy ze szpitalem.

        Kończąc rozważania na temat źródeł odpowiedzialności cywilnej lekarza, wyraźnego podkreślenia wymaga fakt, iż w wielu przypadkach możliwy jest zbieg odpowiedzialności kontraktowej i deliktowej, do którego dochodzi gdy niewykonanie lub nienależyte wykonanie przez lekarza istniejącej umowy zawartej z pacjentem jest zarazem czynem niedozwolonym. Przykładem na potwierdzenie tej tezy jest np. uchylenie tajemnicy lekarskiej w procesie leczenia, albo doprowadzenie do rozstroju zdrowia pacjenta w wyniku podjęcia niepożądanych działań leczniczych. W takim wypadku pacjent ma prawo wyboru pomiędzy odpowiedzialnością kontraktową, a odpowiedzialnością deliktową. Podjęcie decyzji przez poszkodowanego w tej kwestii jest niełatwym zadaniem, bowiem należy mieć na względzie uwarunkowania dotyczące stanu faktycznego danej sprawy, jak i przedawnienia roszczeń, czy też ewentualnej możliwości zasądzenia zadośćuczynienia.        

 

Aplikant radcowski

Sabina Kubon

 

MAPA DOJAZDOWA
W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.